Marjan Techmański
* 21.08.1901 Lwów
† 13.01.1962 Gda
ńsk
POWIĘKSZ CAŁY PLIK
Ja niżej podpisany ur. 21.VIII.1901. we Lwowie
po uko
ńczeniu 7 mej klasy szkoły powszechnej wstąpiłem
w roku 1915 na praktykę do Mistrza ciesielskiego
p. Jana Stachonia, pracując jako ucze
ń czas szedł mi
aż do dnia 1. XI. 1918. W dniu 14.XI.1918. zgłosiłem się z kolegą ( Jerzy Bitschan
do p. por. Petriego komendanta placówki ( most kolejowy przy drodze
Kulparkowskiej ) Tu też byli wraz ze mną znajomi moi sekc. Ludwik Jarja
zamieszkały Kulparków 50 oraz Jan Ilęga zamieszkały również w
Kulparkowie. Tutaj staliśmy aż do dnia 21.XI.1918. W tymże dniu około
godz 3 ciej rano ruszył oddział nasz pod dow. por. Petriego przez wzgórza
Wóleckie obok Persenkówki dalej polmi w stronę Łyczakowa. Skąd około
godz 6 tej rano ruszył oddział nasz przez cmentarz Łyczakowski ( tu padł
śmiertelnie ranny kolega mój Jerzy Bitoschan ) w kierunku koszar
na Jałowcu, które uporczywie bronione przez ukrai
ńców wpadły
w nasze ręce. Około godz. 4 tej popoł na dziedzi
ńcu koszar
zostałem ranny w brzuch i lewą rękę. Po wyjściu ze szpitala byłem
przydzielony do 4 pułk. art. pol. tu byli wraz ze mną
koledzy Franciszek Węgrzyn ( obecnie urzędnik celny ) bliższy adres nie
jest mi znany, oraz Eugenius Burdardt zamieszkały w Kulparkowie
Z ko
ńcem czerwca 1919 go roku w skutek złego stanu zdrowia
zostałem zwolniony z wojska. W roku 1920 tym przez kilka miesięcy
należałem do związku Strzeleckiego. Od roku 1921 go aż po dzie
ń
dzisiejszy pracuję w swoim zawodzie.
Z powodu braku czasu nie mogę postarać się o odpisy odpowiednich
zaświadcze
ń załączam książkę żołdu na podstawie której sprawdzić można
niektóre dane, oraz kartę identyczności z roku 1920 - go wydaną przez
Związek Strzelecki.
Lwów dnia 5. III. 1933.
     Dziadek widział rozpad Austro - Węgier. Miał zaledwie 17 lat  gdy patrzył na krwawe  zajścia w stolicy Galicji. Był tam gdy miasto przechodziło z rąk do rąk. Nad Lwowem  powiewały wtedy flagi polskie, rosyjskie, austriackie i ukraińskie. Zdarzenia te w historiografii polskiej określane są nazwą „ obrony Lwowa ” Pierwsze trzy tygodnie ( od 1 do 22 listopada 1918 roku ) to czas dramatycznych wydarzeń. Bierze w nich bezpośredni udział. Zostaje ranny a jego kolega Jerzy Bitschan ginie. Poniżej dokument w którym prostymi słowami opisuje te wydarzenia. W 1933 roku zostaje odznaczony Krzyżem Niepodległości. Krzyż zachował się do dziś wraz dyplomem, legitymacją i miniaturką.
POWIĘKSZ ZDJĘCIE
POWIĘKSZ ZDJĘCIE
POWIĘKSZ ZDJĘCIE
POWIĘKSZ ZDJĘCIE
Dziadek mój wspomina dwa dokumenty: książeczkę żołdu i kartę identyczności. Dziwne to może ale oba dokumenty udało się odnaleźć. Dziesiątki lat przeleżały w Centralnym Archiwum Wojskowym w Warszawie. Kopie prezentuję poniżej.
Rzecz jasna odwiedziłem Cmentarz Łyczakowski. Po Cmentarzu Orląt Lwowskich chodziłem i szukałem w katakumbach grobu Jerzego Bitschana. Znalazłem bez trudu. Złożyłem kwiaty, zapaliłem znicz. Ile to lat upłynęło od tamtych historycznych wydarzeń od Obrony Lwowa 1918?